Sprzedaż nieruchomości wbrew pozorom nie wymaga jedynie wrzucenia oferty na portale i czekania aż zjawi się ON – „klient i to najlepiej gotówkowy by było łatwiej i szybciej”… Sprzedaż to złożony proces, wymagający czasu, zaangażowana, przemyślanej strategii, wiedzy a w obecny czasach także (a może i przede wszystkim) wystawienia jej po dobrze przemyślanej cenie. Dziś właściwie określona cena ofertowa, jej bieżący monitoring i korekty mogą przesądzić o transakcji…
Właściciele nieruchomości decydując się na sprzedaż zazwyczaj już kilka tygodni wcześniej zaczynają przeglądać portale i analizować ceny mieszkań w okolicy. Podczas takiej amatorskiej wyceny kierują się lokalizacją, metrażem, a także sentymentem i emocjami – sami urządzali swoje mieszkanie, wybrali rozkład, a później kolory, meble, dodatki więc co zupełnie naturalne uważają, że ich nieruchomość jest ładniejsza i więcej warta od mieszkania sąsiadów Na oczekiwaną przez nich cenę wpływa też znane w psychologii zjawisko, jakim jest efekt posiadania – czyli tendencja do przypisywania wyższej wartości przedmiotom, które już znajdują się w naszym posiadaniu.
W minionych latach, przy rynku wzrostowym w sytuacji, gdy cena, po jakiej wystawiliśmy swoją nieruchomość była nawet mocna zawyżona po kilku lub kilkunastu miesiącach w wyniku ogólnego wzrostu wartości kwota stawała się realna – wystarczyło poczekać by ceny transakcyjne „dogoniły” naszą i kupujący rzeczywiście był… Dziś z uwagi na rynek spadający (czyli malejące ceny nieruchomości) sytuacja się odwróciła – jeśli chcesz sprzedać a nie sprzedawać, musisz dobrze typować cenę, a także w miarę potrzeby dokonywać jej bieżących korekt – doskonale obrazuje to poniższy wykres.